Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 listopada 2015

Powrót do lata i... Daringham Hall

   12:27                 16 komentarzy
Za oknem szaro i deszczowo, a u mnie słońce i niesamowity upał, gdzie stąpanie bosą nogą po piasku momentami wydaje się niemożliwe. Niestety, nie jest to relacja z wyjazdu w tropiki, bo na taki póki co nie mam szans, ale wspomnienie z wakacyjnych wypadów nad podwarszawskie jezioro.

niedziela, 9 sierpnia 2015

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Kraina kolibrów w Kazimierzu i powót do dawnej miłości...

   15:15                 21 komentarzy


Ten post miał powstać ponad miesiąc temu..., wtedy też zrobione zostały te zdjęcia. Jednak zespół cieśni uniemożliwił mi na jakiś czas możliwość pisania. Próbowaliście klikać myszką lewą rękę... spróbujcie...

niedziela, 3 maja 2015

wtorek, 10 lutego 2015

niedziela, 1 lutego 2015

wtorek, 6 stycznia 2015

sobota, 27 grudnia 2014

niedziela, 7 grudnia 2014

środa, 10 września 2014

niedziela, 7 września 2014

środa, 27 sierpnia 2014

wtorek, 19 sierpnia 2014

niedziela, 27 lipca 2014

poniedziałek, 23 czerwca 2014

W kratkę...i nominacja

   16:30                 23 komentarzy


Ostatnio rzadko jestem na blogu, ale to u mnie dość normalne zjawisko. Chociaż ostatnio nie do końca związane z pracą, bo może i znalazłabym chwilę, żeby pozaglądać na blogi i coś napisać, ale pewna sprawa nie daje mi spokoju strasznie „zamula” myśli. Niestety muszę się jakoś z tym uporać, wyciągnąć wnioski na przyszłość i żyć dalej. Chociaż to będzie baaaardzo droga lekcja zarówno pod względem emocjonalnym, jak i niestety materialnym. A zawsze wydawało mi się, że mam dobrą intuicję, niestety tym razem zawiodła, oby ostatni raz.

sobota, 14 czerwca 2014

poniedziałek, 19 maja 2014

W domowym zaciszu ubieram się tak...

   14:52                 26 komentarzy


Ostatnie dni, a w zasadzie pogoda w ostatnich dniach, chyba wszystkim dały w kość. Zimno, deszczowo, pochmurno, burzowo. Na sama myśl o robieniu zdjęć podczas deszczu dostawałam gęsiej skórki. Chociaż czasowo też pewnie byłoby trudno. I wpadł mi do głowy pomysł, żeby pokazać Wam mnie w niedzielnej wersji domowej. Na ulicę już się tak nie ubiorę, ale w domu? Dlaczego nie? Zwłaszcza, że cały tydzień spodnie, spodnie, spodnie i jakiś czas temu zauważyłam, że na co dzień bardzo brakuje mi strojów bardziej kobiecych...dlatego nadrabiam to podczas weekendów.

niedziela, 4 maja 2014