piątek, 15 sierpnia 2014

Toruńskie pierniki

   14:16                 29 komentarzy





Poprzednie tygodnie upłynęły nam na "długodystansowych" wyjazdach. przykładowo jeden z nich: poniedziałek Wrocław, wtorek Toruń, środa Lublin, czwartek Roztocze (masz rację Aniu, te tereny są przepiękne, jeżeli chodzi o walory turystyczne, a jednocześnie bardzo dziewicze), piątek Warszawa. Podczas wyjazdu do Wrocławia i Torunia udało nam się wygospodarować chwilę na zwiedzanie. We Wrocławiu było to tylko pół godziny, natomiast w Toruniu prawie godzinę i jeszcze chwilę w Wąbrzeźnie.
Już niedługo będę miała kolejną osobę do pomocy. Dziękuję M. za przekonanie mnie do tego (na razie dziękuję w myślach :)...ale może przyjdzie taki dzień, że głośno wypowiem to podziękowanie.

Pierwszą miejscowością do której na chwilę zboczyliśmy z drogi było Wąbrzeźno, gdzie celem było odwiedzenie grobu na cmentarzu. Będąc już tutaj zdaliśmy sobie sprawę, że pewnie nie szybko tu zawitamy z powrotem, stąd szybka decyzja by na chwilę wstąpić na rynek. Tego dnia na termometr wskazywał "grubo" ponad 30 st., żar lał się z nieba, a my czuliśmy się prawie jak w tropikach...

Wąbrzeźno to jedna z najstarszych miejscowości Ziemi Chełmińskiej, położona 43 km na północny wschód od Torunia.  Ta trudna do wymówienia nazwa miasta, według opracowanej historii miasta pod redakcją prof. K. Mikulskiego podobno pochodzi od słów "w brzeziu" czyli w brzezinie, wśród brzóz, choć może wywodzić się również od "w brzegach" – miasto wśród brzegów jezior. Dla zainteresowanych etymologią tej ciekawej nazwy więcej informacji tu.

            fragment rynku

              kościół neoromański

             fragment przepięknej kamienicy

              "zerkam za róg" i przechodzę...

              po przejściu...

             a z tego zdjęcia można wywnioskować, iż "zerkanie za róg" to charakterystyczny punkt tego miejsca :)

Niestety, nie udało nam się zwiedzić wszystkich miejsc, na które mieliśmy ochotę, ale niestety czas biegł nieubłaganie, a my byliśmy w tych okolicach służbowo. Obiecaliśmy sobie jednak, że jeszcze kiedyś do Wąbrzeźna wrócimy.

Kolejnym przystankiem na trasie był Toruń - miasto Mikołaja Kopernika i słynnych "Toruńskich Pierników".
Po załatwieniu spraw służbowych udaliśmy się na krótkie zwiedzanie miasta. Do tej pory rzadko bywaliśmy w Toruniu, i jakoś nie mieliśmy czasu na zwiedzanie. Oj, zapomniałam o fortach i baterii pancernej, je zwiedziliśmy już kilka lat temu, podczas naszej pierwszej wizyty w Toruniu, ale tego typu zabytki to obowiązkowy punkt na naszej liście w każdym mieście o ile takie istnieją.
Torun to przepiękne miasto, zresztą jak widać nie tylko ja doceniłam jego wyjątkowość i piękno architektury, powiem  Średniowieczny Zespół Miejski wpisany został na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO oraz Listę Pomników Historii RP.

       fragment gotyckiego ratusza
   
         fragmenty rynku i przepięknych kamienic


 

wieża widokowa (oczywiście na podziwianie widoków tym razem nie wystarczyło nam czasu, ale pocieszamy się tym, że ciągu najbliższych trzech miesięcy będziemy w tych okolicach kilkakrotnie, więc może uda nam się zwiedzić to miasto bardziej szczegółowo)


na dziedzińcu wieży widokowej znajduje się wystawa poświęcona 25 przemian demokratycznych w Polsce (1989-2014)
  
            neorenesansowy dwór Artusa


        a tu jak widać praca znajdzie mnie wszędzie :)

           i oczywiście nie można być w Toruniu i wrócić bez słynnych "Toruńskich Pierników"

        to właśnie one są zawartością reklamówki, którą widać na zdjęciach :)

Jak już wspomniałam jeszcze tu wrócimy i mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku.
Ja gorąco polecam to miasto, zwłaszcza miłośnikom przepięknej architektury.
A Wy co sądzicie o Toruniu i czy już znalazł się on na szlaku Waszych podróży?

bluzka - Review
spodenki/szorty – Benetton
koturny – Benetton
torebka - Guess





29 komentarzy:

  1. A wiesz ,że Toruń jest miastem ,które zawsze chciałam zobaczyć i nigdy nie stanęło na mojej drodze ?!?! To dla mnie takie "in the middle od nowhere " za daleko od Krakowa , za daleko od morza , MaZur , Kaszub , Gòr .... W Inowroclwawiu tylko sie przesiadałam .... I nie sadze ze szybko znajdziecie ... Polska to wyjazd do Rodziny , to krakow ,ślask I roztocze . Choć I Rodziny mam Coraz wiecej w Europie . W gruncie rzeczy my bylismy pierwszymi emigrantami ;)
    Twoje nogi zawsze wprowadzaja mnie w kompleksy ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na naszej też jakoś do tej pory nie był, tzn w wersji turystycznej, bo służbowo tam kilka razy byliśmy, ale zwykle tylko "przemykaliśmy" samochodem w konkretne miejsce. Zwiedziliśmy tylko forty i baterię pancerną, ale te są w zasadzie na wjeździe od strony Włocławka. Chociaż teraz tez nie mogę powiedzieć, że go zwiedziliśmy, bo było ono tylko, nazwijmy to pobieżne, ale mam nadzieję, że przy kolejnych wizytach, tez uda nam się wygospodarować trochę czasu, i zaczniemy zagłębiać się w szczegóły, zwłaszcza, że darzę go pewnym sentymentem, gdyż jeden z moich promotorów wykłada na Uniwersytecie Toruńskiem i jakoś zawsze miałam ochotę to miasto zwiedzić.
      Co do lokalizacji, to rzeczywiście zewsząd do niego nie po drodze...

      Usuń
  2. Zacznę od stylizacji-piękne połączenie kolorystyczne; bardzo stonowane ale i bardzo ładne.
    Co zaś do Torunia-kurcze; nigdy mi nie po drodze do niego-przyznam;że mając do zrobienia 400 km to wolę już pojechać do Wrocławia; albo do nieco bliższego Krakowa. Na Toruń brakuje mi weny i zapału. Natomiast co do Warmii i Mazur-byłem tam w ubiegłym roku i z jednej strony fascynują mnie zamki krzyżackie;a z drugiej-jakoś do jezior nie mam słabości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, to 400 km z Lublina trochę przeraża, zwłaszcza jak trzeba tam jeździć dosyć często. W najbliższym czasie to nas czeka, bo wyjazdy mamy w środku tygodnia, a ostatnio dość dużo przebywamy w lublinie, więc wyjazdy będą właśnie stąd, chociaż pocieszające jest to, że drogi coraz lepsze, ale mimo wszystko to ok. 5-6h jazdy.
      Co do jezior to również nie mam słabości, lubimy raczej czynny wypoczynek, i po 1-2 h spędzonych na plaży czy nad jeziorem już chcemy wyruszać dalej. Wracając do Torunia to to miasto pozytywnie nas zaskoczyło, jest sporo do zwiedzenia (przynajmniej dla nas) i myślę, że żeby wszystko zwiedzić to trzeba przeznaczyć na to cały dzień. Poza Toruniem, tez myślę, że warto zwiedzić Bydgoszcz, i mniejsze miasteczka chociażby Wąbrzeźno, do którego my zawitaliśmy w zasadzie przez przypadek. A We Wrocławiu byłam dzień wcześniej przed Toruniem, bo Kraków to częste miasto na naszej drodze, ale z Warszawy to tylko 2,5h.

      Usuń
    2. Drogi lepsze;ale sama wiesz jak się jeździ po lublinie-wolna amerykanka i rozkopane wylotówki; do tego brak sensownej trasy dojazdowej. Rozmawiałem dziś z Żoną-masz racje; okolice są piękne;ale..brakuje na nie czasu i..po prostu kasy. A mając możliwość raz wyjechać wolę pojechać do miejsca gdzie odpocznę; brakuje już możliwości takiego dodatkowego wypadu.

      Usuń
  3. Piękna wycieczka :) Z przyjemnością z Tobą pozwiedzałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, i podobnie jak ja z Tobą. Zwłaszcza Władysławowo i morze, nad które jakoś nam nie po drodze, chociaż baaardzo chcemy :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Witaj Joasiu;) Byłam kiedyś w Toruniu i jedyne co zapamiętałam, to właśnie smak pierników;) Przedstawiłaś super fotki, a Ty w tle miasta wyglądasz super! Ciekawa jestem bardzo, w jaki sposób trafiłaś na mojego bloga (jednego z trzech)? Bardzo ci dziękuję za odwiedziny i świetny komentarz;) Jak ujrzałam długość wpisu - pomyślałam, że ktoś dołączył do mnie ze swoim felietonem;) Dodałam Twojego bloga do swoich ulubionych i jeśli nie masz nic przeciwko, z przyjemnością ,,zamelduję'' się u Ciebie na stałe. Chciałam napisać do Ciebie prywatnie, ale jakoś nie mogłam znaleźć żadnego kontaktu. Pozdrawiam Cię bardzo gorąco;)
    P.S. Podaję Ci adres strony, na której znajdziesz wejście do pozostałych moich blogów; moszczedlowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielkie dzięki za odwiedziny u mnie :) Trafiłam na twój blog od Joli Strażyc. Od dłuższego czasu intrygowała mnie nazwa Twojego bloga, kiedy przeglądałam komentarze u innych i wczoraj... po prostu kliknęłam w link. I bardzo sie z tego cieszę, bo blog jest świetny, a zwłaszcza że w wielu kwestiach myślisz podobnie jak ja. Co do długości komentarza, to sama się zdziwiłam jak go opublikowałam :)
    Kontakt prywatny jest w zakładce o mnie :)
    I ciesze się przeogromnie, że zostajesz u mnie na stałe, serdecznie zapraszam.
    Pozdrawiam i z chęcią odwiedzę pozostałe blogi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja w tym roku nigdzie nie bylam takze zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w zasadzie skradłam czas pracy, żeby chwilę pozwiedzać :) Ale cieszę się, że chociaż tyle :)

      Usuń
  7. Witam, nie ukrywam,że z ciekawością tu zajrzałam, by zerknąć bliżej na kogoś, kto zostawił miły komentarz na moim świeżym, jak by nie było, blogu.Ogromnie miło oglądać klimatyczne zdjęcia.Krótko mówiąc i parafrazując znaną piosenkę: "Ładna ona, ładny on...", czyli Toruń.( Wąbrzeźno też super). Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za odwiedziny:) Blog świeży, ale bardzo interesujący, a wręcz intrygujący :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. jaaakie piekne miejsca - nosz Polska jest wspaniała <3

    OdpowiedzUsuń
  9. przepiękne zdjęcia, które pokazują uroki naszego kraju :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. W Toruniu mam rodzinę ;)
    Mieszkał tam mój tata, już nie żyje niestety, ale jest rodzeństwo przyrodnie, wieć trochę go znam.
    Jaka Ty jesteś drobniutka i szczuplutka, ślicznie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do ubiegłego roku z Toruniem w zasadzie nie miałam nic wspólnego (pomijając promotora ), po prostu "zaprowadziła" mnie tam praca. I jeszcze kilka miesięcy będziemy tam jeździć, więc mam nadzieję, że zdążę poznać go lepiej :)
      Tak tylko wyglądam, na tle tylu monumentalnych budowli :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Byłam w tym roku w Toruniu i kupiłam w tym sklepie całą reklamówę różnistych pierników :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My kupiliśmy trochę za mało :) Już mamy zamówienie na kolejne, więc nie mamy wyjścia i musimy się tam wybrać kolejny raz :)

      Usuń
  12. O rany, jaaaakie Ty masz nogi, ja dwudziestolatka takich nie mam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie wyglądasz :)

    http://fashionbymegii.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  14. Byłam w Toruniu, ale nie dość długo, by zobaczyć wszystko co chciałam. Nie udało mi się zwiedzić domu Kopernika np., bo był już zamknięty, więc zamierzam tam jeszcze wrócić. Ale smak toruńskich pierników pamiętam do dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My w domu Kopernika też nie zdążyliśmy zwiedzić. A pierników kupiliśmy, niestety, za mało :)

      Usuń

Gdy zostawisz swój komentarz na pewno do Ciebie zajrzę, a jeśli dodasz mnie do obserwowanych sprawisz mi tym przyjemność, a ja się odwdzięczę.

Czasami praca nie pozwala mi przez kilka dni, a nawet tygodni zaglądać na bloga, zatem proszę o wyrozumiałość:)