wtorek, 2 grudnia 2014

Bankiet w świetle lamp

   12:49                 20 komentarzy




Dzisiejszy wpis miał powstać kilka miesięcy temu, a w zasadzie powstawał etapowo. Bankiet odbył się 24 czerwca, w wakacje udało mi się zapisać zdjęcia w wersji roboczej. I tak było do dzisiaj. Nie wiem, czy wiecie, ale nie lubię spraw niedokończonych, one ciągle za mną "chodzą",. Czuję jak tysiące spraw "bombardują" mój mózg, z tym wpisem też tak było. Za każdym razem kiedy wchodziłam na bloggera i widziałam wersję roboczą drażniło mnie to. Dzisiaj postanowiłam to zmienić.

Może zacznę od początku. Zostaliśmy zaproszeni na bankiet zorganizowany przez firmę Luminosfera z okazji wejścia na rynek pierwszego kryształowego żyrandola zewnętrznego. Jak zobaczycie poniżej na krótkim filmiku i zdjęciach, może on być nawet zalewany woda, więc deszcz czy śnieg mu nie straszne. Pytając jaki strój obowiązuje, usłyszałam, że wieczorowy. I taki miał być, ale na szczęście mąż mi odradził założenie sukni, którą miałam na myśli. I nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszyłam. Otóż... nikogo nie było w stroju wieczorowym. Niektórzy przyszli prosto z pracy, jeansy itp. Założyłam sukienkę, która nie jest wieczorową, ale w najgorszym przypadku mogłaby taką udawać :).
Po imprezie pojawiłam się na zdjęciach prezentujących żyrandol :) tu i tu.
Musze przyznać, że byłam trochę w szoku, kiedy zobaczyłam te artykuły, tam było ok. 100 osób, więc miałam niezłego farta :))) Chyba musicie to przyznać.

A oto cały sprawca zamieszania - pierwszy outdoorowy kryształowy żyrandol Drylight, firmy Masiero.



A tutaj możecie zobaczyć, że to nie fotomontaż :) (nawiasem mówić śmieszne było pytanie zadane pod relacją z tego wydarzenia, jak ten żyrandol poradzi sobie w łazience. Chyba to jasne, skoro radzi sobie na zewnątrz i podczas deszczu?)


Koniec zachwytów nad żyrandolem, bo to mój blog :)



I żyrandol z drugiego planu...



Obraz malowany światłem? Dlaczego nie.


Kolejne lampy dające, oprócz funkcji oświetlenia, ciekawe efekty dekoracyjne.




Jak wykorzystać nadmiar rur na budowie. Zbudować lampę :) Ciekawa propozycja do industrialnych wnętrz.
Chyba nie chciałabym zaspana, w nocy, dotknąć tej zimne dłoni. A Wy?

Tym razem propozycja nie tylko dla miłośników fotografii....

I jak wiadomo, na każdej imprezie musimy się posilić, jak widać w tle niewiele już zostało :)
 ...ale nic dziwnego, przekąski były przeeepyszne.
A wszystko co mnie spotkało odbyło się w Luminosferze. A tu propozycja lampy-aparatu stojącej, wystarczy zdemontować klosz i statyw gotowy :)
Jak widzicie praca to tez przyjemności :) Zresztą, co ja mówię, dla mnie praca, to zawsze przyjemność :) No, nie ? 

P.S. To jeszcze nie wszystkie blogowe zaległości. Jakiś czas temu, nawet już nie pamiętam kiedy, dostałam dwie nominacje do Liebster Awards, od EdytyKornelii więc w najbliższym czasie postaram się na nie odpowiedzieć :) Trochę odetchnęłam, ale pewnie na chwilę zaraz znajdę sobie coś nowego, co by mnie dręczyło... Czy Wy też tak macie ?) 

sukienka - Mohito
szpilki - NN
kopertówka - NN (osiedlowy butik)







20 komentarzy:

  1. Pięknie wyglądałaś, więc się nie dziwię, że Cię fotograf wychwycił:)
    Żyrandole wspaniałe! Ja do jakiegoś pałacu!

    Ja dużo rzeczy robię z poślizgiem, więc Cie rozumiem. Spokojnie poczekam na odpowiedzi na pytania:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, z tymi zdjęciami to byłam w szoku. Nie byłam pewna czy dobrze pamiętam datę bankietu, wchodzę na fb Luminosfery a tam na pierwszym zdjęciu ja :) Kolejna relacja, tu też ja :))))
      Oj, ja ostatnio też coraz więcej rzeczy robię z poślizgiem i trochę mnie to przeraża, bo zamiast zmniejszać liczbę obowiązków ja ją zwiększam. A na pytania odpowiem w najbliższym czasie :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. I ja się nie dziwię, że byłaś na fotkach, kobietę pięknie ubraną nie da się przeoczyć :)) fajna impreza i ciekawa... i ja też tak mam, że jeśli z czymś zwlekam to potem z tyłu głowy dręczy mnie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tam żyrandol ;-). Na tych zdjęciach i tak najbardziej liczysz się Ty i robisz największe wrażenie ;-). Czekam na kolejny post w takim eleganckim wydaniu ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj czarujesz:) Może w najbliższym czasie uda mi się coś dodać :) Pozdrawiam Was serdecznie.

      Usuń
  4. Pięknie Wyglądasz, elegancko, nie ma się co dziwć że przyciągałaś obiektyw :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wja prawie bym cie przegapila post , a ty w pelnej gali sie nam prezentujesz.
    Ja nie . Ie jestem fanką takich żyrandoli, na krzystalowe moge popatrzec w Wersalu ;) w domach mi sie srednio podobaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam ten post, bo ostatnio dosyć rzadko mam okazję zakładać takie stroje. Ja lubie kryształy, chociaz bliższe są mi te w nowoczesnym wydaniu i mam kilka realizacji na swoim koncie z użyciem kryształów. Z klasycznymi też. Chociaż zgodzę się z tym, że kryształowe żyrandole nie pasują do każdego domu.

      Usuń
  6. super się prezentujesz w ołówkowej spódniczce :) żyrandole przepiękne :) do pałacu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do domów kryształy również pasują tylko musi być odpowiedni wystrój i wysokość kondygnacji, ewentualnie antresola.

      Usuń
  7. cudownie wyglądałaś !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaka jestes piekna i elegancka, cudowne czółenka

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo elegancki zestaw - pasuje do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny zestaw! Świetnie się prezentowałaś. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne! I dobrze wyglądałaś w świetle lamp, a trochę ich było:)
    Jejku pamiętam jak wybierałam żyrandole do mieszkania...masakra! Musiałabym mieć tysiąc sufitów, żeby wszystkie najpiękniejsze przygarnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam ten luksus, że co jakiś czas mogę sobie poszaleć po sklepach i powybierać i do tego nie ja za nie płacę :) A tak na poważnie to uwielbiam wybierać rzeczy z wyposażenia wnętrz chyba 1000 razy bardziej niż ciuchy. Mam tak od dziecka, że zawsze kupowałam masę bibelotów, a nie ciuchów i gdyby nie mąż to pewnie chodziłabymw pięciu ciuchach na krzyż :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow cóż za ciekawy pomysł na urządzenie bankiety! Aż można powiedzieć, że zespół cateringowy miał jasno wyznaczone cele

    OdpowiedzUsuń
  14. Trafiłam tu przypadkiem i pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to Twoja gustowna stylizacja :D a później ekstra zdjęcia lampek. Wpadła mi w oko ta z aparatem (sama dużo fotografuję) oraz ten kryształowy żyrandol z drugiego zdjęcia. Szukam właśnie takiego w moim ulubionym sklepie.
    Super blog, będę tu częściej wpadać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Gdy zostawisz swój komentarz na pewno do Ciebie zajrzę, a jeśli dodasz mnie do obserwowanych sprawisz mi tym przyjemność, a ja się odwdzięczę.

Czasami praca nie pozwala mi przez kilka dni, a nawet tygodni zaglądać na bloga, zatem proszę o wyrozumiałość:)