poniedziałek, 23 czerwca 2014

W kratkę...i nominacja

   16:30                 26 komentarzy


Ostatnio rzadko jestem na blogu, ale to u mnie dość normalne zjawisko. Chociaż ostatnio nie do końca związane z pracą, bo może i znalazłabym chwilę, żeby pozaglądać na blogi i coś napisać, ale pewna sprawa nie daje mi spokoju strasznie „zamula” myśli. Niestety muszę się jakoś z tym uporać, wyciągnąć wnioski na przyszłość i żyć dalej. Chociaż to będzie baaaardzo droga lekcja zarówno pod względem emocjonalnym, jak i niestety materialnym. A zawsze wydawało mi się, że mam dobrą intuicję, niestety tym razem zawiodła, oby ostatni raz.


Zdjęcia były robione w niedzielę, stąd parasol, bo pogoda niestety była w „kratkę”...

A wracając do świata wirtualnego... Miesiąc temu po raz kolejny zostałam nominowana do Liebster Award, tym razem przez Monikę z bloga http://monikaperfectstyle.blogspot.com.

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował...

Pytania:
1. Co Cie inspiruje do prowadzenia bloga?
To właśnie jest paradoks... życie codzienne, a miał on być odskocznią od życia codziennego...

2. Nocny marek czy ranny ptaszek?
Nocny marek i ranny ptaszek :) Śpię ok. 4 h dziennie więc oba określenia pasują do mnie :)

3. Wolisz ciepło czy zimno?
Ciepło...uwielbiam kiedy jest ciepło :)

4. Gdybyś wygrał/ła milion w totka, co w pierwszej kolejności byś zrobiła?
Będę oryginalna, wpłaciłabym na lokatę.

4. Jaki zapach lubisz najbardziej?
Od jakiegoś czasu Givenchy Eaudemoiselle, a cały czas zapach mojego M., zawsze mnie uspokaja :)

6. Czym masz piosenkę, która wiąże się z ważnym wydarzeniem w Twoim życiu, jaka to piosenka?
Mam, Celine Dion - My heart will go on – pierwsza randka, kino, Titanic...

7. Wspomnienie przyprawiające o ból głowy?
Burza w Krośnie... błyskawice, grzmoty i grad wielkości jajek. I tysiące myśli co będzie jak on [przyp. grad] wybije szybę w aucie. Chyba nigdy nie byłam tak przerażona jak wtedy, ja „burzowa panikara” w „metalowej puszce”

8. Czego najbardziej się obawiasz i dlaczego?
Choroby i bycia ciężarem dla innych...
9. Jesteś jak...? dokończ
wino,...itd :))) hahaha

10. Jaka porę roku lubisz najbardziej i dlaczego?
Wiosnę, za zieleń, słońce...nadzieję na nowe, chciałoby się powiedzieć życie.

11. Kiedy cieszysz się jak dziecko...?
Jak twierdzi mój mąż, ja podobno jestem wiecznie z wszystkiego niezadowolona, więc już nie wiem kiedy się cieszę, a kiedy nie...ale to pewnie dlatego, że za wiele od siebie wymagam... ale i tak wbrew temu co ON sądzi i wbrew logice, częściej cieszę się z drobiazgów niż z „dużych” rzeczy.

Ja, niestety nikogo nie nominuję, zabierałam się za to prawie miesiąc, więc sami widzicie..., ale pokusiłam się o przygotowanie pytań.
Jeżeli ktoś ma ochotę zapraszam do odpowiedzi... Ja, odpowiadając na pytania zadane przez Monikę sugerowałam się „pierwszym skojarzeniem” na dane pytanie, bez zastanawiania się, zmieniania, analizowania... i pewnie na niektóre teraz odpowiedziałam bym inaczej, ale...

 Moje pytania do Liebster Award:
1. Jaką cechę uważasz w sobie za najcenniejszą?
2. Co się liczy dla Ciebie bardziej: wygląd czy wnętrze?
3. Ulubiony sposób spędzania wolnego czasu.
4. Do jakiego miejsca chciałbyś/chciałabyś wrócić?
5. Gdybyś mógł/mogła wybrać dowolne miejsce na świecie, to gdzie chciałabyś/chciałbyś zamieszkać?
6. Książka lub film do której wracasz?
7. Jakość czy ilość?
8. Moje największe marzenie to...
9. Gdybyś mógł/mogła cofną czas czy byś coś zmieniła?
10.Czego nie założyłabyś za żadne skarby?
11. Jeśli jutro miałby być koniec świata to byś zrobił/zrobiła?

Zapraszam do zabawy :)



















  
 I na koniec coś optymistycznego... gipsu brak :)I już wszyscy happy... wyjątków brak :)

bluzka/koszula -Camaieu
spodnie – Cross
buty/koturny - czasnabuty
pasek – Big Star
torebka -Guess

26 komentarzy:

  1. Perfekcjonizm utrudnia zycie i odbiera radość i spontaniczność . Jak ma sie w zanadrzu głowy ,ze można by lepiej .... Znam to doskonale . Choć od mojego męża i dzieci uczę sie innej postawy . Coraz częściej jestem optymistką i ... Kontroluje swój Perfekcjonizm . I ... Jestem szczesliwsza . Więc to działa .
    Masz fantastyczna Sylwetkę . Niezmiennie podziwiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale nie potrafię się z tego wyleczyć, i że to baaardzo utrudnia życie. Ja tez już trochę :wyluzowałam", najbardziej chyba w kwestii porządków, pamiętam, ze jako nastolatka miałam na tym punkcie obsesję i najlepiej byłoby gdyby nikt nic w domu nie ruszał tylko wszystko leżało perfekcyjnie ułożone. Z czasem się z tego po części wyleczyłam, bo będąc taka jak wtedy pewnie bym już do tej pory sfiksowała. Jednak w pewnych kwestiach nie potrafię sobie, niestety, odpuścić:(, chociaż nie powiem, że nie próbuję, ale jak na razie z marnym skutkiem.
      A ja podziwiam Ciebie za ... no, właśnie niedługo napiszę o tym, tylko muszę przygotować materiał fotograficzny :))) Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Fajnie.przydałaby się jeszcze tylko bandanka na szyje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Młody już nie płacze za gipsem?:)
    Zestaw świetny w swej prostocie!
    Nie mogę pojąć, jak dajesz radę śpiąc 4 godz?! Ja śpioch jestem, choć też w tygodniu sypiam krótko, ale nadrabiam w weekendy;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już nie:) Bo nie musi już chodzić do przedszkola, tylko w piątek idziemy na zakończenie roku.
    Co do snu, to jakoś się przyzwyczaiłam, i nie wiadomo kiedy zlatuje mi czas, a latem to szczególnie. I gdybym spała dłużej to już doby zupełnie by mi sie nie :domykały:). Nie powiem, że od czasu do czasu zdarza mi się i 8 godzin, ale to tak raz, dwa w miesiącu i właśnie w weekendy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna koszula :-) Ja też nie mogę pojąć, że po 4 godz snu funkcjonujesz ;-) Wstając codziennie o 5 rano muszę się kłaść o 22, bo w przeciwnym razie nie daję rady żyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. To kwestia przyzwyczajenia :) I ciągłe życie w biegu, adrenalina, która napędza mnie do działania i odpędza zmęczenie i sen :) ale jak kilka lat temu przez pół roku, kładłam się ok. 24, a musiałam wstawać o 3 to wtedy zdarzały mi się cięższe dni i czasami "padałam z nóg".

    OdpowiedzUsuń
  7. Perfekcjonizm... Hehhh... Skad ja to znam. Oj ciezko sie z tym zyje, ciezko. Tez nad tym pracuje ale jak na razie z marnym skutkiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bardzo ciężko. Ja też staram się nad tym pracować, ale...podobnie jak Tobie opornie mi to idzie :(

      Usuń
  8. uwielbiam kratki <3 świetny luzak !

    OdpowiedzUsuń
  9. 4 h snu? No nie... To nawet przy niemowlaku sypiam więcej ;p
    Super koszula :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przy niemowlaku sypiałam więcej, przez...2 tygodnie, a póxniej wróciłam do pracy i tak do dzisiaj :)

      Usuń
  10. Świetny zestaw i fajne odpowiedzi i pytania. A ten żółty parasol jest niesamowity. Muszę sobie sprawić podobny. Pozdrawiam Joasiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam żółty parasol, w pochmurny dzień zastępuje słońce i poprawia nastrój :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Ostanio chodziły mi po głowie takie spodnie! http://coco-bebe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny post ! :) Zapraszam do nas . W nowym poście możesz dowiedzieć się co zabrać ze sobą na wakacje ;)

    http://holidayschill.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. denim i krata -zawsze <3

    OdpowiedzUsuń
  14. super klasyk zawsze sprawdzający się :) nieraz intuicja nas zawodzi, ale jest to okazja do wyciągnięcia wniosków i następnej cennej lekcji danej nam przez życie:) kolejne doświadczenie:) przeczytałam z uwaga twoje odpowiedzi i ucieszyłam się, że jest jeszcze ktoś kto tak mało sypia, bo juz się obawiałam, że coś ze mną nie tak:) Podoba mi sie odpowiedź, że jesteś...jak wino! :) Fajna babka z ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, dziękuję bardzo:))) Do tej pory wydawało mi się, ze mam dobrą intuicję, ale w tym przypadku jakoś zawiodła...staram się wyciągnąć wnioski, chociaż z przykrością stwierdzam, że opornie mi to idzie. Dalej robię tak samo... Co do sypiania, to myślałam, że tylko jak tak mam, ale fajnie, że nie jestem sama :) A tak naprawdę to te 4 godziny tez by mi się przydało :) jakoś wiecznie brakuje mi czasu:)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. kratka idealna do dżinsów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Da się spać 4 h i przeżyć? Zdradź mi kochana, jak to robisz! Błagam!

    OdpowiedzUsuń
  17. lovely blog :)
    http://saltskinned.blogspot.com.au

    OdpowiedzUsuń

Gdy zostawisz swój komentarz na pewno do Ciebie zajrzę, a jeśli dodasz mnie do obserwowanych sprawisz mi tym przyjemność, a ja się odwdzięczę.

Czasami praca nie pozwala mi przez kilka dni, a nawet tygodni zaglądać na bloga, zatem proszę o wyrozumiałość:)