czwartek, 24 kwietnia 2014

ŻÓŁTY AKCENT

   14:39                 18 komentarzy





Dzisiejszy zestaw miałam na sobie w drugi dzień świat. Niestety nie miałam czasu ich wcześniej dodać na bloga, jak zwykle przeszkodą jest nadmiar pracy. Mam jednak nadzieję, że od maja trochę się to zmieni, bo... UWAGA!... będę miała asystenta:) Ja, pracoholik! I w moim przypadku to może być trudne. Na samą myśl, że ktoś ma wykonywać moją pracę, robić coś za mnie, włosy mi się jeżą na głowie, ale może jakoś dam radę. Jednak chyba nigdy nie zapomnę swojej reakcji na rozmowie nazwijmy to kwalifikacyjnej, a przecież to ja sama zaproponowałam mu tę pracę. Na razie przygotowuję się psychicznie do nowej sytuacji, ale jest nam to potrzebne, wiem, że synek coraz bardziej mnie potrzebuje i muszę to zrobić chociażby dla niego.Trzymajcie za mnie kciuki, w tej nowej, nietypowej dla mnie sytuacji :)
A czy Wy chętnie przekazujecie część swoich obowiązków innej osobie? Czy wolicie wszystko robić sami?












sukienka – mohito
żakiet – de facto
szpilki – no name
kopertówka – no name (osiedlowy butik)
naszyjnik, kolczyki – glitter



18 komentarzy:

  1. Śliczna sukienka i torebka. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka bardzo w moim stylu! I nawet akcent kolorystyczny! Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że mogłabym się tak ubrać!:D
    Co do pracy, to jako kura domowa, nie powinnam się wypowiadać;) Aczkolwiek pracowałam zawodowo przed laty, ale w zawodzie w którym pracą wręcz trzeba się było dzielić, bo samemu wszystko zrobić byłoby ciężko...Położna na oddziale noworodków:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zajmowanie się domem to również praca :) Rzeczywiście, są zawody, gdzie nie da się wszystkiego zrobić samemu i czasami trzeba się podzielić obowiązkami, ale ja pewnie jak najwięcej brałabym ich na siebie :)
      A co do sukienki, ta ja również takie uwielbiam, chociaż ostatnio nie bardzo mam okazje takie zakładać :)

      Usuń
  3. już sie tego nauczyłam :) Twój look iście biurowy! super :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze nie... chociaż mam nadzieję, że chociaż w jakimś stopniu się tego nauczę:)

      Usuń
  4. Skromnie ale bardzo elegancko; bolerko przecudowne ;-).
    Natomiast co do pracy...my już dość dobitnie przekonaliśmy się;że czasem warto poprosić o pomoc niż zarżnąć się i wpaść w ślepy zaułek..;-(;.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety jeszcze nie, chociaż na naukę nigdy za późno...

      Usuń
  5. Kiecka świetna i ta żółta torebka do niej, cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo elegancko wyglasz :) nic dodac nic ujac...
    A co do przekazywania obowiązku, to ja niestety mam z tym taki sam problem jak ty...zawsze wydaje mi sie ze jak zrobie cos sama, to na pewno bedzie dobrze...a jak komus to zlece, to juz tej pewnosci nie....takze rozumiem twoje obawy w 100%...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie tak jak ja... i mam tak od dziecka... Pamiętam, że jak mama posprzątała w domu to ja musiałam poprawić, bo dopiero wtedy było dobrze i tak mi już zostało:) Wiem, że tym sposobem myślenia, biorę na siebie za dużo obowiązków, ale inaczej nie potrafię. A najgorsze jest to, że często to co robię przekracza zakres moich obowiązków i przynajmniej 2 razy w tygodniu sobie i M.obiecuję, że z tym kończę, a jak ktoś mnie o coś poprosi...no to komu to zlecę i kto zrobi to lepiej...i koło się zamyka...

      Usuń
  7. ŚWIETNY BLOG , WPADŁAM PRZYPADKIEM I ZOSTANĘ NA PEWNO NA DŁUŻEJ , OBSERWUJE I ZAPRASZAM DO MNIE http://my-own-world-of-fashion.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i chętnie zajrzę do Ciebie:)

      Usuń
  8. bardzo ładnie wyglądasz, a ten żółty element rozświetla całość. oj, ciezko mi delegowac obowiązki, ale zycie wszystkiego nauczy:) a czasami tpo jedyne wyjście gdy brakuje czasu. Będziesz musiała nauczyć sie tego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pięknie wyglądasz, sukienka świetna,klasyczna, kopertówka idealnie rozwesela swoim kolorkiem całość:*) pozdrawiam;*)

    OdpowiedzUsuń

Gdy zostawisz swój komentarz na pewno do Ciebie zajrzę, a jeśli dodasz mnie do obserwowanych sprawisz mi tym przyjemność, a ja się odwdzięczę.

Czasami praca nie pozwala mi przez kilka dni, a nawet tygodni zaglądać na bloga, zatem proszę o wyrozumiałość:)