Ostatnio
znowu wpadłam w wir pracy i nie mam czasu na bloga. Na
przykład dzisiaj od południa siedzę i tworzę pytania do quizu i
mam już dosyć. Musiałam zrobić sobie przerwę, bo czułam, że
już zwoje w mózgu mi się przegrzewają. M. i synek już słodko śpią a
ja siedzę i tworzę...dwa laptopy, książki, notatki i do dzieła.
A
kiedy pomyślę, że mogłabym tego nie robić, gdyby inni dobrze
wykonali swoją pracę, to dostaję szału.
Wracając
do stroju to jest on dla mnie nietypowy. Chodzi o spodnie. Sama nigdy
nie wpadłabym na pomysł, żeby takie kupić. Dostałam je od M. i
muszę przyznać, że to był strzał w 10. Są bardzo wygodne. Na
początku myślałam, że będę je zakładała tylko w domu, ale
jakoś odważyłam się wyjść w nich na ulicę. Czy Wy również
zakładacie dresy wychodząc, np. na zakupy, czy traktujecie je tylko
jako strój sportowy?
Zapraszam
do oglądania i komentowania, a ja z powrotem wracam do pracy...niestety to był
tylko chwilowy przerywnik.
Pozdrawiam.
