czwartek, 15 października 2015

Nowe hobby - pieczenie. Na początek owocowa tarta.

   12:03                 21 komentarzy


Ostatnio duuużo więcej czasu spędzam w domu. Po części jest to mój wybór, ale niestety trochę też z konieczności. Nie do końca umiem się w tym odnaleźć, brakuje mi ciągłego „biegu”. Spacer do szkoły 2 razy dziennie to stanowczo za mało:) Jeden z niewielu plusów to mnóstwo czasu z synkiem, po dwóch latach bycia „dorywczą” mamą.
I tak z nie mogąc żyć w bezczynności, szukam nowych wrażeń. I tym sposobem na nowo odkryłam pasję pieczenia, pasję w czasach podstawówki. Wuzetka to był wtedy mój numer popisowy.
Moimi ulubione ciasta to te z ogromną ilością mas, owoców i galaretek. Tak, tak, wiem teraz to pasee. Modne są dietetyczne, ale ja nie potrafię się do nich przekonać. Uwielbiam słodkie i nic na to nie poradzę.
Składniki na kruche ciasto:
    30 dkg mąki
    20 dkg masła – prosto z lodówki
    2 żółtka
    10 dkg cukru pudru
Mąkę i cukier przesiewamy na blat (ja używam do tego „kubko-sitka”). Dodajemy pokrojone w kostkę masło i siekamy wszystko nożem na drobno i dodajemy żółtka. Następnie zagniatamy ciasto do czasu połączenia się składników, nie dłużej. Ciasto formujemy w kulę, zawijamy w folię i na 1 godzinę wkładamy do lodówki.
Po wyciągnięciu z lodówki wałkujemy (już bez wyrabiania). Rozwałkowane na grubość ok. 3-4 mm nawijamy na wałek i przenosimy do foremki (ja używam małej tortownicy). Natomiast to co zostanie do foremek na babeczki. Dociskamy ciasto do brzegów foremek i odcinamy po brzegach. Ja to robię wałkiem.
W międzyczasie nastawiamy piekarnik na 200 (180° z termoobiegiem). Pieczemy ok. 20-25 minut. Na złoty kolor.
Na zimny kruchy spód wykładamy masę (poszłam z nią trochę na łatwiznę i zrobiłam z 2 opakowań budyniu waniliowego)  i dekorujemy owocami. Polewamy galaretką i gotowe :) Gotowe ciasto przechowujemy w lodówce.

Ja, do dekoracji wykorzystałam borówki, maliny, winogrona, brzoskwinie z puszki, czerwone porzeczki i kiwi.



Dekoracje babeczek to dzieło synka :)




Krojenie  zacząć czas :)

I jak smakuje :) Pycha!
A Wy jakie ciasta wolicie? Słodkie czy nie?
Szukam nowych inspiracji do pieczenia. Co polecacie?

21 komentarzy:

  1. wow...jakie wspaniałości...wygląda przepysznie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie cierpię gotować... Ale jeść tak:D
    Więc Cię nie zainspiruję;)
    A to Twoje ciacho pięknie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę jeść, oj wolę :) Ale ostatnio szukam nowych wrażeń, za dużo czasu spędzam w domu i mnie "nosi". I tym sposobem po ponad 20 latach zaczęłam znowu piec.

      Usuń
  3. ależ ona pięknie wygląda ! schrupałabym całą! :D

    buziaki, monia

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają apetycznie i z pewnością tak smakują.

    OdpowiedzUsuń
  5. rozkrecasz sie moja droga! wyglada tak apetycznie, ze slinka naplynela mi do ust! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo,jako że jestem jedzerem od lat hihi,to powiem Ci - bomba, ale to wygląda! Pierwsza klasa!!!
    Ja uwielbiam piec słodkości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od lat uwielbiam jeść słodkości! Od niedawna znowu piec :)

      Usuń
  7. Mam dylemat! Patrzeć czy jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo smacznie wyglądają te słodkości i powiem szczerze, że sama również lubię piec i w kuchni czuję się najlepiej. Dobry przepis na kruchy spód:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio też zaczynam czuć się dobrze w kuchni, ale był czas, że wolałam się trzymać od niej z daleka. Ale teraz nie mam wyboru, a pieczenie to inna sprawa. Kiedyś uwielbiałam i jakoś tak ta fascynacja wróciła :)

      Usuń
  9. Ale pycha! Chętnie bym się wprosiła na takie ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O nie, takich pysznosci o tej porze zdecydowanie nie powinnam ogladac :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam lekkie ciasta, nie lubię zbyt słodkich, takie właśnie owocowe są przepyszne, a u Ciebie te owoce aż kuszą... Lubię też placek ze śliwkami, szarlotkę, miodownik, karpatkę - pycha! Ostatnio jadłam też bardzo dobre biszkoptowe ciasto przekładane owocami leśnymi i delikatną bezą u góry, super było.Gdyby tylko ktoś mi upiekł to byłabym szczęśliwa!:)

    OdpowiedzUsuń

Gdy zostawisz swój komentarz na pewno do Ciebie zajrzę, a jeśli dodasz mnie do obserwowanych sprawisz mi tym przyjemność, a ja się odwdzięczę.

Czasami praca nie pozwala mi przez kilka dni, a nawet tygodni zaglądać na bloga, zatem proszę o wyrozumiałość:)