Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reserved. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reserved. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 września 2013

Jesiennie

   08:57                 4 komentarzy
Patrząc na poprzedni wpis trudno uwierzyć, że jeszcze nie tak dawno było lato (chociaż astronomiczne jeszcze jest :)). Dzisiejszy zestaw już typowo jesienny – sweter, kurtka, szal, botki.
Zapraszam do oglądania, natomiast ja wracam do pracy i tym sposobem blog stał się odskocznią od pracy :).
Pozdrawiam.

niedziela, 14 lipca 2013

mint, white, red

   14:23                 10 komentarzy

Lato w pełni, a ja jak zwykle w pracy. Wakacje to słowo rzadko pojawiające się w moich myślach, chociaż patrząc z boku to ostatnio ciągle jestem na wakacjach. Wyjeżdżamy prawie na całe tygodnie, na roztoczańskie łono natury i nocujemy hotelu, wracając do domu tylko na weekendy. Ale niestety z skojarzeń z wakacjami to tyle. Może pomijając fakt, że udało nam się kilka razy wygospodarować po parę godzin na zwiedzanie przepięknych zakątków Roztocza, to tyle z wakacyjnych klimatów. Resztę czasu pochłania nam praca.
Wracając do stylizacji, to dzisiejsza jest z tych bardziej eleganckich. Korzystając z odrobinę niższej temperatury do białych spodni dobrałam miętową bluzkę z długim rękawem, do tego moje ukochane obcasy. Aż się boje co będzie, gdy już nie będę mogła ich zakładać. I chyba debiutuję w związanych włosach.
Zapraszam do oglądania.
Pozdrawiam.


poniedziałek, 17 czerwca 2013

Pomocna dłoń

   16:11                 2 komentarzy
Dzisiaj z pomocą przy wpisie na bloga przyszedł mój synek. Otóż wszystko zaczęło się tak... Rozmawiałam z M., że nie mogę teraz dodać swojej stylizacji, ponieważ uczulił mnie krem do depilacji, aż powstała mi na twarzy rana. I oto moje dziecko przysłuchując się rozmowie powiedziało: Mamo to mi zrób stylizację na bloga. Trochę byłam zdziwiona, ponieważ kiedy powiedziałam mu, o poprzednio dodanych zdjęciach to krzyczał, że mam je natychmiast usunąć. I tak powstała ta sesja.
Elementy zestawu dobrał sam. Próbowałam go przekonać do innych okularów i zegarka, ale niestety... siła perswazji nie zadziałała... Tutaj zastrzelił mnie moją własna bronią. Często kiedy chce kupić zabawkę, którą ja uważam za niewłaściwą, i mam inny typ, mówię: „Albo ta, albo nic”, więc on dzisiaj na moja sugestię, że ani okulary ani zegarek nie pasują, odpowiedział: „Albo te, albo nic” (w znaczeniu – nie będziemy robić zdjęć). Dzieci jednak szybko się uczą...