W
dzisiejszej stylizacji główną rolę odgrywa sukienka.
Szukałam
stroju na imprezę rodzinną i oczywiście jak to zwykle u mnie bywa
na zakupy wybrałam się ostatniej chwili. Nie miałam sprecyzowanej
wizji czego chcę. Jedynym kryterium było, iż ma to być strój,
który również mogę założyć w codziennej stylizacji. Była 20.
40 i już prawie się poddałam...aż zobaczyłam ją. Od razu
wiedziałam, że to jest to. Obawiałam się tylko, czy poziome pasy
nie będą zbyt pogrubiające, ostatnio sporo
przytyłam...ale chcieć to mieć...
Dobrałam
do niej torebkę, do
której oprócz swoich rzeczy musiałam zmieścić
zabawki.
A
Wy czym kierujecie się przy wyborze kreacji?
Pozdrawiam.